Towarzstwo Sportowe Siemiatycze

Partnerzy

 

O klubie

Historia Towarzystwa Sportowego

Siemiatyccy nauczyciele wychowania fizycznego z racji swojego wykształcenia i wrodzonej pasji zawsze mieli dużo energii do działania. Przez lata funkcjonowali w tradycyjnych strukturach klubowych utworzonych kiedyś w mieście. Nie mogli realizować przedsięwzięć nietypowych, nowatorskich, nie mogli się rozwijać i co jest równie ważne - nie mogli decydować sami o sobie. A byli przecież zawodowcami w branży. Te powody i wiele innych narodziły pomysł utworzenia własnej organizacji. Pomysłodawcą i wykonawcą był Krzysztof Wieczorek.

 

Towarzystwo Sportowe jako Organizacja Siemiatyckich Nauczycieli Wychowania Fizycznego zostało zarejestrowane w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku 27 czerwca 1991 roku. Założycielami klubu byli: Janusz Łopuski, Dariusz Dziedzia, Iwona Kuczewska, Andrzej Łopuski, Sławomir Półtorak, Krzysztof Szyszko, Stanisław Sieklucki, Janusz Wysocki, Tadeusz Nazarewicz, Krzysztof Wilczyński, Henryk Zalewski, Mariusz Klimczuk, Stanisław Olędzki, Tadeusz Tymiński, Jerzy Roszczenko, Krzysztof Wieczorek.

 

Skład pierwszego Zarządu:

  1. Krzysztof Wieczorek – prezes
  2. Janusz Wysocki – wiceprezes
  3. Iwona Kuczewska – sekretarz
  4. Sławomir Półtorak – członek
  5. Andrzej Łopuski – członek

 

Powstanie Towarzystwa Sportowego przyspieszył pomysł przekazania naszej organizacji majątku i zadań Rejonowego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który nie spełniał oczekiwań społecznych. Obowiązki obejmowały też targowicę miejską i tzw. "Manhatan". Burmistrz Andrzej Kochański pomysł zaaprobował. Odbyło się też kilka spotkań z klubem Cresovia na temat wzajemnej współpracy. Powstanie Towarzystwa Sportowego spowodowało sporo zamieszania w środowisku sportowym, nigdy wcześniej na tym poletku nie było rywalizacji. Po wielu perturbacjach a nawet skargach i pomówieniach TSznalazło miejsce na sportowej mapie Siemiatyczi i umocniło swoją pozycję.

 

Już 1 września 1991 roku TS otrzymało w dzierżawę tereny rekreacyjne miasta po rozwiązanym ROSIR-ze, zatrudniono pracowników i księgową. Jako ciekawostkę podam fakt, że miesięcznie wpływało 5 tys. zł/starych/ ze składek a budżet TS wynosił 50 mln. zł /starych/. Ale trzeba było kupić stoły na targowicę, stragany, ciągnik, zrobić fundamenty na "Manhatanie". Pierwszymi propozycjami z zakresu imprez rekreacyjnych były:

  • turniej szachowy, zawody tenisa stołowego i ziemnego, triathlon,
  • turniej piłki ręcznej, pokazy kick-boxingu, zawody pływackie,
  • cross rowerowy, gry i zabawy dla przedszkolaków, biegi masowe,
  • zawody podnoszenia ciężarów w kinie, liga koszykówki,
  • konkurs wiedzy o sporcie, konkurs tańca,
  • sylwester nauczycielski,
  • utworzenie siłowni.

Siłownię utworzono w budynku gospodarczym liceum za zgodą Dyrektora Ignacego Hoduna. Zakład Hortex - sponsor sekcji kick-boxingu TS - zmodernizował to pomieszczenie za 7 mln. zł a my zakupiliśmy pierwszy atlas za 40 mln. zł. Dwa lata pracy gospodarczej ( IX.1991-IX.1993) były dla TS bardzo trudne. Pomysł dzierżawienia targowic, terenów rekreacyjnych i budynku na stadionie miał od początku wielu przeciwników. Burmistrz zastanawiał się coraz poważniej jak te sprawy uporządkować. My również nie chcieliśmy walczyć ze wszystkim wokół. Tymczasem imprezy rekreacyjno-sportowe rozrastały się. W festynie dnia dziecka na stadionie wzięło udział kilkaset dzieci, w biegach od SP-1 do SP-3 rywalizowało ok. 1000. Regularnie proponowaliśmy dzieciom i młodzieży zabawy, rywalizację i aktywny wypoczynek. Siłownia, triathlon, Biegi Niepodległości, aerobik, kick-boxing, piłka ręczna na stałe weszły do sportowego kalendarza. Od roku 1993 finansowaliśmy sekcje piłki ręcznej w każdej szkole! Każdej szkole kupiliśmy piłki. Finansowaliśmy wyjazdy na basen do Białej Podlaskiej.

 

Z końcem grudnia 1993 roku Burmistrz rozwiązał umowę z Towarzystwem Sportowym na dzierżawę terenów i targowicy. Odtąd mieliśmy zajmować się wyłącznie sportem i rekreacją. Podam tylko jedną z kuriozalnych przyczyn nieporozumień. Sanepid ukarał TS za brak WC na targowicy na podstawie przepisów z 1959 roku mimo, że w umowie mieliśmy zakaz prowadzenia budów i inwestycji. Na szczęście Burmistrz Andrzej Kochański (z wykształcenia nauczyciel wychowania fizycznego) nie odwrócił się od problemów Towarzystwa Sportowego i mogliśmy działać dalej. Rok 1994 zaczęliśmy bez pracowników, księgowej i pomieszczeń na stadionie.

 

Rok 1995 jeszcze przepracowaliśmy według wcześniej wypracowanych metod. Zorganizowaliśmy jak zwykle: Biegi Niepodległości, triathlon, zawody pływackie, turnieje piłki ręcznej, koszykowej, siatkowej, zajęcia aerobiku i kulturystyczne, zawody kick-boxingu. Instruktorzy nadal otrzymywali drobne wynagrodzenia, zakupiliśmy koszulki sportowe i piłki. Nawiązaliśmy sportowe kontakty z Niemcami (Oranienburg). Dotacje z Urzędu Miasta systematycznie maleją.

W roku 1996 część kolegów założyło UKS Kangur i postanowiło działać samodzielnie. Skutkowało to powołaniem kolejnych stowarzyszeń i rozdrobnieniem dotacji miejskich. TS tymczasem realizuje współpracę międzynarodową goszcząc drużynę piłki ręcznej z Oranienburga. Za swoją działalność TS zyskuje uznanie u władz województwa podlaskiego, w Kuratorium, w Związku Piłki Ręcznej. Z powodu braku finansów zaczynamy ograniczać imprezy rekreacyjne. Wchodzimy jednak zdecydowanie w system rozgrywek piłki ręcznej. Graliśmy już w Siedlcach, Garwolinie, Szczecinie, Łodzi. Firma pod nazwą Towarzystwo Sportowe jest coraz bardziej znana. Otrzymujemy pomoc w sprzęcie z Ministerstwa Edukacji ( słupy i kosze do piłki koszykowej, bramki do piłki ręcznej).

 

W roku 1997 otrzymaliśmy dofinansowanie z Fundacji Polsko-Niemieckiej, Kuratorium Oświaty i Burmistrza Siemiatycz, wyjechaliśmy do Oranienburga w ramach rewizyty. Wygraliśmy tam wielki turniej piłki ręcznej rozgrywany na trawie. Podejmujemy decyzję o powołaniu drużyny ligowej i specjalizowaniu się w piłce ręcznej. Do Mistrzostw Okręgu zgłosiliśmy drużynę juniorów. Mimo kłopotów finansowych organizujemy nadal sporo tradycyjnych imprez rekreacyjnych. Zmiana dyrektora liceum powoduje likwidację siłowni i przeniesienie jej do Adama Różańskiego a potem do SP-2. Rok 1998 to pierwszy sezon w lidze międzywojewódzkiej (III) piłki ręcznej ale bez sukcesów. Zorganizowaliśmy też Biegi Niepodległości, Triathlon, kilka imprez rekreacyjnych. Ograniczamy działalność kick-boxingu, głównie z powodu nieprzyjemnych, zawistnych komentarzy i ludzi z kręgu władzy. Niektórych bardzo drażnią medale Mistrzostw Świata i Europy zdobywane przez Martę Kichner i Katarzynę Poźniak. Wywalczyliśmy również ponad 50 medali Mistrzostw Polski, dzięki kick-boxingowi miasto jest znane na sportowej arenie Kraju. Ale cóż to znaczy w porównaniu z ludzką zawiścią. Nie załamujemy rąk. Rozbudowujemy za to struktury piłki ręcznej. Rok 1999 to kolejny rok zmniejszającej się dotacji miejskiej. Sekcja piłki ręcznej walczy w III lidze seniorów mocno promując miasto. Startujemy też w różnych turniejach i to z sukcesami. Wygrywamy Mistrzostwa Okręgu Podlaskiego Młodzików i duży turniej w Siedlcach. Od tego roku działalność Towarzystwa Sportowego kojarzona jest głównie z piłką ręczną. co roku nasze zespoły (różnych roczników) wygrywają rywalizację w Okręgu Podlaskim. Zaczynamy wygrywać mecze w III lidze. Startujemy w Mistrzostwach Polski. Nasi seniorzy nie mają równych w województwie. Od roku 2002 jesteśmy Mistrzami Okręgu Juniorów. W roku 2005 po raz pierwszy w historii awansowaliśmy z drużyną Juniorów Młodszych do Półfinałów Mistrzostw Polski w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. W III lidze wygraliśmy z ROKISEM Radzymin, SSBO Białystok, AZS Warszawa UW. Zorganizowaliśmy Półfinały Mistrzostw Polski Dziewcząt. Mamy coraz lepszą pozycję w Związku Piłki Ręcznej i coraz mniejsze dotacje z miasta. Na szczęście nasze zawody dofinansowuje Związek Piłki Ręcznej i Podlaska Federacja Sportu. Na Podlaski Festiwal Piłki Ręcznej w Siemiatyczach przyjechało ponad 300 uczestników. Piłkę ręczną trenuje w Siemiatyczach ponad 100 osób ale tylko nieliczni mogą brać udział w rywalizacji z powodu skromnego budżetu. Na wakacje 2005 otrzymaliśmy dotację 4500,00 zł od Burmistrza Miasta za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Razem z pomocą Podlaskiej Federacji Sportu i rodziców na obóz do Giżycka chcemy zabrać około 50 dziewcząt i chłopców.